Dokładnie dwa lata temu 1 sierpnia spełniło się jedno z naszych marzeń, tego dnia odebraliśmy klucze do naszego małego domku.Radości była wielka pomimo tego ze dom był bardzo zaniedbany... ogródki zarośnięte trawą po sam pas.Do dnia dzisiejszego znajomi śmieją się ze trzeba było użyć sprzętu ciężkiego aby dostać się do frontowych drzwi :-))Dziś ogródek jest w pełnym rozkwicie...
Budleja tzw.motyli krzew :-)
Lawenda troszkę nam urosła...chyba przyszła już pora na ścięcie :-)
Lobelia również zaszalała :-)
Miejsce znalazło się również dla pelargonii... petunii i wielu wielu innych kwiatów.
Miłego dnia i weekendu kochani
Jacqueline :-))
P.S dzisiaj listonosz przyniósł bilet na koncert...jest to prezent dla mojej kochanej córeczki, ależ jestem ciekawa jej reakcji (kocham ja nad życie) :-)))






To są piękne chwile... klucze do własnego "m"...
OdpowiedzUsuńUwielbiam lobelie, to moj ulubiony kwiat :)
OdpowiedzUsuńCudownie! I jak kolorowo!
OdpowiedzUsuńOby do wiosny... :) Doś już mam tej zimy :)
Oj tak Wiolu dość i ja jej mam... Wypatruje wiosny,tak bardzo mi tęskno do promykow słońca.
UsuńOby szybko do nas przyszła :-)